Ewa Czaczkowska: „Chrystianizacja kraju Mieszka I” – artykuł

Wprowadzenie przez Mieszka I chrześcijaństwa było czynnikiem państwowotwórczym – przyspieszającym i wyzwalającym zmiany o charakterze społecznym, a także ustrojowym, czyli przejścia od ustroju plemiennego do wczesnopaństwowego. Nie oznacza to jednak, że chrystianizacja Polski była aktem jednorazowym jak chrzest księcia. Przeciwnie, chrystianizacja ludności zamieszkującej kraj Piastów była procesem długim, trwającym dziesięciolecia. Jak bowiem pisał wybitny historyk prof. Henryk Łowmiański, o zmianie religii nie decydowała wola i rozkaz samego władcy, który rozporządzał środkami przymusu wobec ludu. Warunkiem koniecznym było poparcie „ze strony góry społecznej i przynajmniej brak silniejszego oporu ze strony szerszych mas ludności”. Wyższą warstwę społeczną tworzyli dowódcy drużyn i władcy grodów, stanowiący „część dawnej arystokracji plemiennej, która związała się ze zwycięskim władcą”. To oni teraz, wraz z władcą, pełnili zadania, które wcześniej należały do wiecu plemiennego. Z kolei prof. Stanisław Trawkowski podkreśla, że drużyny, liczące za Mieszka I około 3000 wojów, stacjonujących w grodach i będących na utrzymaniu księcia, rekrutowały się „z wychodźców ze wspólnot rodzinnych, opolnych i plemiennych; nie brakowało w nich ludzi przybywających pojedynczo lub grupowo z dalekich stron”. To oni właśnie, tworzący nowe środowisko, mogli odczuwać najsilniej potrzebę istnienia „integrujących wierzeń i obrzędów sakralnych”. Z uwagi na stan wojny z plemionami wieleckimi nie mogli ich szukać w kręgu religii zachodniosłowiańskich. „Pozostawało więc szukać sakralnej sankcji integrującej w kręgu chrześcijańskim” – twierdzi prof. Trawkowski.

Poparcie decyzji Mieszka przez dowódców drużyn i grodów było zatem warunkiem powodzenia akcji chrystianizacyjnej. O prowadzeniu jej w kraju Mieszka wiemy niezwykle mało. Milczą na ten temat źródła pisane, niewiele jest źródeł archeologicznych. Trudno więc znaleźć uzasadnienie dla tezy, iż przyjęcie chrześcijaństwa w kraju Mieszka przebiegało szybko i łatwo. Nieco światła na ten proces mogą rzucić późniejsze źródła pisane, a także znajomość zasad oraz organizacji akcji chrystianizacyjnej w innych krajach. Na tej podstawie można przypuszczać, że do momentu ordynacji Jordana na biskupa misyjnego chrystianizacja w kraju Mieszka ograniczała się do najbliższego otoczenia księcia. Jak zauważa przywoływany już prof. Trawkowski, aktywność chrystianizacyjna Jordana w pierwszym okresie, tuż po chrzcie Mieszka, zależała od możliwości wynikających z jego święceń duchownych – a mianowicie, czy był biskupem już w 966 czy dopiero w 968 roku. Zdaniem większości badaczy analizujących źródła wielce prawdopodobna jest druga data, a więc to dopiero od niej musiała wzrosnąć aktywność misyjna Jordana, który wtedy dysponował już specjalnymi ku temu uprawnieniami. Słuszne jest zapewne przypuszczenie, że Jordan jeździł po kraju Mieszka I, odwiedzał poszczególne grody, głosił ewangelię, komentował przykazania Boże i kościelne, głosił nauki moralne, chrzcił i bierzmował mieszkańców. Towarzyszyli mu w tym zarówno drużynnicy, co było elementem nacisku, jak i – zapewne – duchowni przybyli z innych krajów.

Kronikarz Thietmar pisał na początku XI wieku, że Jordan w czasie chrystianizacji Polan „ciężką miał z nimi pracę, zanim niezmordowany w wysiłkach, nakłonił ich słowem i czynem do uprawiania winnicy Pańskiej”. Jak takie pierwsze chrzty się odbywały? W opinii historyka dr. Andrzeja Pleszczyńskiego mogły wyglądać one tak jak późniejsze masowe chrzty prostej ludności ruskiej.  „Książę nakazywał, by wszyscy zjawiali się nad Dnieprem, a kapłani polewali do połowy zanurzonych w rzece ludzi wodą, wymawiając jednocześnie formułę chrztu. Możemy przypuszczać, że w Polsce działo się podobnie. Sporo jest przecież w Wielkopolsce jezior i rzek”. Do obowiązków chrześcijańskiego władcy należało najpierw zniszczenie pogańskich miejsc kultu (posągów bożków, świętych gajów), by dopiero na „oczyszczonym” terenie głosić słowo boże i stawiać chrześcijańskie świątynie. Thietmar pisał, że kiedy biskup Reinbern przybył do Kołobrzegu, a zatem w 1000 roku, „niszczył i palił świątynie z posągami bożków i oczyścił morze zamieszkane przez złe duchy, wrzuciwszy w nie cztery kamienie pomazane świętym olejem i skropiwszy je wodą świeconą, na chwałę Boga wszechmogącego zaszczepił on na bezpłodnym drzewie latorośl winną, to jest krzew świętego słowa wśród nieokrzesanego ludu”. Nie było sprawą prostą zaprowadzenie nowych obyczajów – przestrzegania przykazań kościelnych, świętowania niedzieli czy zachowywania postów. Aby zmusić do tego poddanych, syn i następca Mieszka I – Bolesław –uciekał się do fizycznych metod przymusu. Kronikarz Thietmar donosił, że na przykład za złamanie postu karano wybijaniem zębów.

Późniejszy, bo pochodzący z XIV wieku polski „Rocznik Traski” podaje, że Mieszko I założył i wyposażył wiele kościołów i klasztorów. Nie potwierdzają tego jednak badania archeologiczne. Można z nich wnioskować, iż za Mieszka powstały tylko cztery kościoły murowane, co nie wyklucza, iż książę – bo do jego obowiązków to należało – prowadził budowę drewnianych świątyń. Owe kamienne świątynie powstałe za Mieszka I to: kaplica pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny na Ostrowie Tumskim w Poznaniu, której fundatorką miała być Dobrawa; kaplica również pod wezwaniem NMP w Gnieźnie; kaplica na Ostrowie Lednickim (niektórzy, jak np. prof. Przemysław Urbańczyk, twierdzą, że jest to budowla późniejsza) oraz katedra pw. św. Piotra (później dodano imię św. Pawła) w Poznaniu. Budowa tej ostatniej ruszyła najprawdopodobniej w latach 80. X wieku (są hipotezy mówiące, że już w 968 roku, gdy Jordan został biskupem), a ukończona została za Bolesława Chrobrego. Co ciekawe, kościół budowany był na wzór przyklasztornej świątyni w Memleben, gdzie przed swoim przyjazdem do Polski opatem był biskup Unger.

Bez mała 20 lat temu, po przeprowadzonych w 1997 roku badaniach (prof. Zofii Kurnatowskiej i dr. hab. Michała Kary, weryfikujących inne badania, z lat 50. XX wieku), Polskę obiegła wiadomość, że w katedrze na Ostrowie Tumskim znaleziono baptysteria (datowano je na lata 60. i 70. X wieku), w których mógł być ochrzczony Mieszko I. Tezę tę odrzuca większość archeologów, przekonanych, że odkryte kamienne urządzenia były nie baptysteriami, ale misami do mieszania zaprawy gipsowej.

Na pewno dość długi okres, jaki upłynął od śmierci biskupa Jordana (data nie jest pewna: 982/984) do przyjazdu do Polski biskupa Ungera (991/992) przyhamował proces chrystianizacji kraju Mieszka. To być może było jednym z powodów wzniesienia niewielkiej liczby murowanych świątyń w X wieku (konsekracji świątyń mogli dokonywać tylko biskupi). Profesor Przemysław Urbańczyk twierdzi, że powody mogły być też inne: Mieszko I, zajęty działaniami o charakterze wojskowym i politycznym, mógł pójść na kompromis z tkwiącymi wciąż w pogaństwie poddanymi i nie forsować chrystianizacji. Dowodem na to miałby być m.in. „całkowity brak w Polsce grobów szkieletowych pochodzących niewątpliwie z X wieku!”. Odchodzenie od palenia ciał zmarłych, co było zwyczajem pogańskim, nastąpiło w jego ocenie dopiero na przełomie X i XI wieku i trwało do końca XII wieku, a na wschodzie nawet do XIII wieku. Czy tak było? Historycy wciąż szukają odpowiedzi na te i wiele innych pytań.

 

 

Literatura:

Chrzest Polski, z dr Andrzejem Pleszczyńskim rozmawia kto? Ewa Zientara http://muzhp.pl/pl/e/1139/chrzest-polski-wywiad [dostęp: 3 grudnia 2015 r.].

S. Trawkowski, Początki Kościoła w Polsce za panowania Mieszka I, w: Polska Mieszka I. W tysiąclecie śmierci twórcy państwa i Kościoła polskiego 25 V 992 – 25 V 1992, pod red. J.M. Piskorskiego, Poznań 1993.

T. Jasiński, Początki organizacji kościelnej w Polsce, w: A. Wójtowicz (red.), Tu się wszystko zaczęło. Rola Poznania w państwie pierwszych Piastów, Poznań 2010.

Z. Kurantowska, Początki chrześcijaństwa w Polsce, http://www.poznan.pl/mim/publikacje/attachments.html?co=show&instance=1017&parent=12935&lang=pl&id=28498 [dostęp: 10 grudnia 2015 r.].

G. Labuda, Mieszko I, Wrocław 2002.

H. Łowmiański, Początki Polski: polityczne i społeczne procesy kształtowania się narodu do początku wieku XIV, T. V, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1985.

P. Urbańczyk, Mieszko Pierwszy Tajemniczy, Toruń 2012.

 

Artykuł powstał na zamówienie Narodowego Centrum Kultury z okazji obchodów 1050. Rocznicy Chrztu Polski:

Logotyo Narodowego Centrum Kultury

1050. Rocznica Chrztu Polski - logotyp podstawowy

Ewa Czaczkowska: „Chrystianizacja kraju Mieszka I” – artykuł

Wprowadzenie przez Mieszka I chrześcijaństwa było czynnikiem państwowotwórczym – przyspieszającym i wyzwalającym zmiany o charakterze społecznym, a także ustrojowym, czyli przejścia od ustroju plemiennego do wczesnopaństwowego. Nie oznacza to jednak, że chrystianizacja Polski była aktem jednorazowym jak chrzest księcia. Przeciwnie, chrystianizacja ludności zamieszkującej kraj Piastów była procesem długim, trwającym dziesięciolecia. Jak bowiem pisał wybitny historyk prof. Henryk Łowmiański, o zmianie religii nie decydowała wola i rozkaz samego władcy, który rozporządzał środkami przymusu wobec ludu. Warunkiem koniecznym było poparcie „ze strony góry społecznej i przynajmniej brak silniejszego oporu ze strony szerszych mas ludności”. Wyższą warstwę społeczną tworzyli dowódcy drużyn i władcy grodów, stanowiący „część dawnej arystokracji plemiennej, która związała się ze zwycięskim władcą”. To oni teraz, wraz z władcą, pełnili zadania, które wcześniej należały do wiecu plemiennego. Z kolei prof. Stanisław Trawkowski podkreśla, że drużyny, liczące za Mieszka I około 3000 wojów, stacjonujących w grodach i będących na utrzymaniu księcia, rekrutowały się „z wychodźców ze wspólnot rodzinnych, opolnych i plemiennych; nie brakowało w nich ludzi przybywających pojedynczo lub grupowo z dalekich stron”. To oni właśnie, tworzący nowe środowisko, mogli odczuwać najsilniej potrzebę istnienia „integrujących wierzeń i obrzędów sakralnych”. Z uwagi na stan wojny z plemionami wieleckimi nie mogli ich szukać w kręgu religii zachodniosłowiańskich. „Pozostawało więc szukać sakralnej sankcji integrującej w kręgu chrześcijańskim” – twierdzi prof. Trawkowski.

Poparcie decyzji Mieszka przez dowódców drużyn i grodów było zatem warunkiem powodzenia akcji chrystianizacyjnej. O prowadzeniu jej w kraju Mieszka wiemy niezwykle mało. Milczą na ten temat źródła pisane, niewiele jest źródeł archeologicznych. Trudno więc znaleźć uzasadnienie dla tezy, iż przyjęcie chrześcijaństwa w kraju Mieszka przebiegało szybko i łatwo. Nieco światła na ten proces mogą rzucić późniejsze źródła pisane, a także znajomość zasad oraz organizacji akcji chrystianizacyjnej w innych krajach. Na tej podstawie można przypuszczać, że do momentu ordynacji Jordana na biskupa misyjnego chrystianizacja w kraju Mieszka ograniczała się do najbliższego otoczenia księcia. Jak zauważa przywoływany już prof. Trawkowski, aktywność chrystianizacyjna Jordana w pierwszym okresie, tuż po chrzcie Mieszka, zależała od możliwości wynikających z jego święceń duchownych – a mianowicie, czy był biskupem już w 966 czy dopiero w 968 roku. Zdaniem większości badaczy analizujących źródła wielce prawdopodobna jest druga data, a więc to dopiero od niej musiała wzrosnąć aktywność misyjna Jordana, który wtedy dysponował już specjalnymi ku temu uprawnieniami. Słuszne jest zapewne przypuszczenie, że Jordan jeździł po kraju Mieszka I, odwiedzał poszczególne grody, głosił ewangelię, komentował przykazania Boże i kościelne, głosił nauki moralne, chrzcił i bierzmował mieszkańców. Towarzyszyli mu w tym zarówno drużynnicy, co było elementem nacisku, jak i – zapewne – duchowni przybyli z innych krajów.

Kronikarz Thietmar pisał na początku XI wieku, że Jordan w czasie chrystianizacji Polan „ciężką miał z nimi pracę, zanim niezmordowany w wysiłkach, nakłonił ich słowem i czynem do uprawiania winnicy Pańskiej”. Jak takie pierwsze chrzty się odbywały? W opinii historyka dr. Andrzeja Pleszczyńskiego mogły wyglądać one tak jak późniejsze masowe chrzty prostej ludności ruskiej.  „Książę nakazywał, by wszyscy zjawiali się nad Dnieprem, a kapłani polewali do połowy zanurzonych w rzece ludzi wodą, wymawiając jednocześnie formułę chrztu. Możemy przypuszczać, że w Polsce działo się podobnie. Sporo jest przecież w Wielkopolsce jezior i rzek”. Do obowiązków chrześcijańskiego władcy należało najpierw zniszczenie pogańskich miejsc kultu (posągów bożków, świętych gajów), by dopiero na „oczyszczonym” terenie głosić słowo boże i stawiać chrześcijańskie świątynie. Thietmar pisał, że kiedy biskup Reinbern przybył do Kołobrzegu, a zatem w 1000 roku, „niszczył i palił świątynie z posągami bożków i oczyścił morze zamieszkane przez złe duchy, wrzuciwszy w nie cztery kamienie pomazane świętym olejem i skropiwszy je wodą świeconą, na chwałę Boga wszechmogącego zaszczepił on na bezpłodnym drzewie latorośl winną, to jest krzew świętego słowa wśród nieokrzesanego ludu”. Nie było sprawą prostą zaprowadzenie nowych obyczajów – przestrzegania przykazań kościelnych, świętowania niedzieli czy zachowywania postów. Aby zmusić do tego poddanych, syn i następca Mieszka I – Bolesław –uciekał się do fizycznych metod przymusu. Kronikarz Thietmar donosił, że na przykład za złamanie postu karano wybijaniem zębów.

Późniejszy, bo pochodzący z XIV wieku polski „Rocznik Traski” podaje, że Mieszko I założył i wyposażył wiele kościołów i klasztorów. Nie potwierdzają tego jednak badania archeologiczne. Można z nich wnioskować, iż za Mieszka powstały tylko cztery kościoły murowane, co nie wyklucza, iż książę – bo do jego obowiązków to należało – prowadził budowę drewnianych świątyń. Owe kamienne świątynie powstałe za Mieszka I to: kaplica pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny na Ostrowie Tumskim w Poznaniu, której fundatorką miała być Dobrawa; kaplica również pod wezwaniem NMP w Gnieźnie; kaplica na Ostrowie Lednickim (niektórzy, jak np. prof. Przemysław Urbańczyk, twierdzą, że jest to budowla późniejsza) oraz katedra pw. św. Piotra (później dodano imię św. Pawła) w Poznaniu. Budowa tej ostatniej ruszyła najprawdopodobniej w latach 80. X wieku (są hipotezy mówiące, że już w 968 roku, gdy Jordan został biskupem), a ukończona została za Bolesława Chrobrego. Co ciekawe, kościół budowany był na wzór przyklasztornej świątyni w Memleben, gdzie przed swoim przyjazdem do Polski opatem był biskup Unger.

Bez mała 20 lat temu, po przeprowadzonych w 1997 roku badaniach (prof. Zofii Kurnatowskiej i dr. hab. Michała Kary, weryfikujących inne badania, z lat 50. XX wieku), Polskę obiegła wiadomość, że w katedrze na Ostrowie Tumskim znaleziono baptysteria (datowano je na lata 60. i 70. X wieku), w których mógł być ochrzczony Mieszko I. Tezę tę odrzuca większość archeologów, przekonanych, że odkryte kamienne urządzenia były nie baptysteriami, ale misami do mieszania zaprawy gipsowej.

Na pewno dość długi okres, jaki upłynął od śmierci biskupa Jordana (data nie jest pewna: 982/984) do przyjazdu do Polski biskupa Ungera (991/992) przyhamował proces chrystianizacji kraju Mieszka. To być może było jednym z powodów wzniesienia niewielkiej liczby murowanych świątyń w X wieku (konsekracji świątyń mogli dokonywać tylko biskupi). Profesor Przemysław Urbańczyk twierdzi, że powody mogły być też inne: Mieszko I, zajęty działaniami o charakterze wojskowym i politycznym, mógł pójść na kompromis z tkwiącymi wciąż w pogaństwie poddanymi i nie forsować chrystianizacji. Dowodem na to miałby być m.in. „całkowity brak w Polsce grobów szkieletowych pochodzących niewątpliwie z X wieku!”. Odchodzenie od palenia ciał zmarłych, co było zwyczajem pogańskim, nastąpiło w jego ocenie dopiero na przełomie X i XI wieku i trwało do końca XII wieku, a na wschodzie nawet do XIII wieku. Czy tak było? Historycy wciąż szukają odpowiedzi na te i wiele innych pytań.

 

 

Literatura:

Chrzest Polski, z dr Andrzejem Pleszczyńskim rozmawia kto? Ewa Zientara http://muzhp.pl/pl/e/1139/chrzest-polski-wywiad [dostęp: 3 grudnia 2015 r.].

S. Trawkowski, Początki Kościoła w Polsce za panowania Mieszka I, w: Polska Mieszka I. W tysiąclecie śmierci twórcy państwa i Kościoła polskiego 25 V 992 – 25 V 1992, pod red. J.M. Piskorskiego, Poznań 1993.

T. Jasiński, Początki organizacji kościelnej w Polsce, w: A. Wójtowicz (red.), Tu się wszystko zaczęło. Rola Poznania w państwie pierwszych Piastów, Poznań 2010.

Z. Kurantowska, Początki chrześcijaństwa w Polsce, http://www.poznan.pl/mim/publikacje/attachments.html?co=show&instance=1017&parent=12935&lang=pl&id=28498 [1] [dostęp: 10 grudnia 2015 r.].

G. Labuda, Mieszko I, Wrocław 2002.

H. Łowmiański, Początki Polski: polityczne i społeczne procesy kształtowania się narodu do początku wieku XIV, T. V, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1985.

P. Urbańczyk, Mieszko Pierwszy Tajemniczy, Toruń 2012.

 

Artykuł powstał na zamówienie Narodowego Centrum Kultury z okazji obchodów 1050. Rocznicy Chrztu Polski:

Logotyo Narodowego Centrum Kultury [2]

1050. Rocznica Chrztu Polski - logotyp podstawowy [3]

Artykuł wydrukowany z Chrzest966: http://chrzest966.pl

Odnośnik do artykułu: http://chrzest966.pl/ewa-czaczkowska-chrystianizacja-kraju-mieszka-i-artykul/

Odnośniki w tym artykule:

[1] http://www.poznan.pl/mim/publikacje/attachments.html?co=show&instance=1017&parent=12935&lang=pl&id=28498: http://www.poznan.pl/mim/publikacje/attachments.html?co=show&instance=1017&parent=12935&lang=pl&id=28498

[2] obrazek: http://www.nck.pl

[3] obrazek: http://www.chrzest966.pl